Jestem chomikiem





Jestem chomikiem. Tak, dobrze czytasz. Chomik, który wszystko gromadzi. A przyda się na potem. Po co to wywalać, skoro jest dobre? Oooo to jest nowsza wersja, muszę ją mieć, mimo iż stara rzecz dalej jest okay. Jeszcze jedna książka kucharska nie zaszkodzi. Poważnie, ten nowy puder jest lepszy od tamtego ? No muszę go mieć. Jeszcze jedna para spodni nie zaszkodzi.
 
Tak, tak to wszystko jest o mnie. Mam milion zbędnych rzeczy, z którymi jest mi się ciężko rozstać. Od pewnego czasu, zaczęła mnie przytłaczać ilość rzeczy, które posiadam. Za rok się przeprowadzam i myśl o tym mnie paraliżuje, jak ja przewiozę te wszystkie rzeczy ? Przyjechałam do UK z 2 plecakami, a będę wracać chyba dwoma tirami.

Na dniach mam w planach zrobić trochę porządków. Pozbyć się rzeczy, które mi zalegają. Nawet nie wiesz, jakie będzie to ciężkie dla mnie. Do każdej rzeczy jestem przywiązana. 


Dam radę !


Nic, a nic nie kupuje. Ubrań, książek, kosmetyków. Muszę wykorzystać wszystko to, co mam.

To taka moja kolejna zmiana.


Moja Walka o wymarzoną figurę to nie tylko ćwiczenia i jedzenie. To przede wszystkim zmiana całej mnie, mojej psychiki, mojego otoczenia, mojego postrzegania na świat z tej innej strony, mojej akceptacji pewnych rzeczy i pozbywanie się tego, co mnie ogranicza i blokuje.





14 komentarzy:

  1. Niestety też jestem chomikiem. Nie umiem pozbyć się rzeczy, które leżą kilka już lat. To chyba już u mnie nazywa się zbieractwo. Co robisz z tymi rzeczami? Śmietnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to nie jest zbieractwo. Różnie. Śmietnik, sprzedaż, oddaje znajomym czy rodzinie.

      Usuń
  2. Miałam tak kiedyś. Wszystko zbierałam. Ubrań miałam tyle, że 3 szafy i 4 komody tego nie dawały rady pomieścić. Teraz mam 1 szafę i 1 komodę. Jednego dnia, wkurzyłam się i wszystko wypierdzielałam , jak leci. Nawet nie wiesz jaka poczułam ulgę. Co mogłam sprzedałam, reszta do kosza, albo dla znajomych. Minimalizm jest dla mnie teraz najlepszy. Nie kupuje nic na zapas, nie chomikuje. Coś się skończy, czy zniszczy wtedy kupuje. Nigdy wcześniej. Polecam jaki detoks od rzeczy, uwolnić się od tego co przytłacza. Daje kopa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super !!! Gratulacje. Też dam radę :)

      Usuń
  3. To chyba najgorsza rzecz , jaką mamy My kobiety. Kochamy mieć pełno rzeczy. Otaczac sie pieknymi rzeczami i facetami. Ja doszłam do tego wszystkiego kiedy pojechałam na miesięczne wakacje. Wziełam bagaz podręczny i połowe głównego bagażu z facetem. Czyli podstawowe rzeczy. O dziwo niczego mi nie brakowało. Przyjechałam do domu i nie wiedziałam w co rece włozyc tyle tego było. Szafa, tak samo jak ktos pisał wyżej. Wywaliłam wszystko co mogło by sie kiedys na mnie zmieścić, a nie wiem kiedy schudne. Ubrania po domu, kolejna szafa. Polecam każdemu przekonac sie na własnej skórze czego nam potrzeba, a czego nie. Szkoda kasy, czasu i miejsca na zbedne rzeczy. Pozdrawiam Cie cieplutko. Fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Myślę podobnie. Kiedy jestem na urlopie w PL. Przeważnie miesiąc, wtedy dociera do mnie jak wiele mam rzeczy, a jak nie wiele potrzebuje.

      Usuń
  4. To ile Ty masz tych rzeczy ? Oddam mnie troche hahaha :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale za to jakim ładnym chomiczkiem :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Mam prawie 30 lat i wreszcie to dociera do mnie :)

      Usuń
  7. Sądzę, że dużo osób ma ten problem. Wiesz kiedy jest najlepszy moment i kiedy Ci to przejdzie? Nie teraz. Nie jesteś w stanie wywalić wszytskiego, ale kiedy będziesz się już wyprowadzać wtedy połowe rzeczy wywalisz. Najlepsza jest lrzeprowadzka na takie akcje. Przeprowadzałam się 3 razy i wreszcie teraz mam tyle rzeczy ile mi potrzeba. Zbieractwo się skończyło.
    A.w

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację. Na pewno jak będę się pakować, wtedy będę więcej wywalać :)

      Usuń

Dziekuję za komentarz i zapraszam ponownie. BeSlim

Copyright © 2014 BeSlim , Blogger