7 grzechow glownych przy redukcji tkanki tluszczowej

7 grzechow glownych przy redukcji tkanki tluszczowej

Dzisiaj opowiem o najczesciej spotykanych "grzechach" przy redukcji tkanki tluszczowej

  • brak odpowiedniej liczby posiłków
Skuteczność redukcji tłuszczu opiera się na dostarczaniu ujemnego bilansu kalorycznego, przy dostarczaniu takiej ilość składników odżywczych, żeby organizm czerpał energię z zapasów. W tym przypadku zmagazynowanego tłuszczu. Głodzenie się lub nie przestrzeganie regularnych posiłków powoduje, że nasz organizm reaguje natychmiast. Każdy naddatek w postaci pokarmu, zostanie przetworzony w tłuszcz. Ten natomiast będzie odkładany na „czarną godzinę”.
  • zbyt długie/krótkie przerwy miedzy posiłkami
Metabolizm ma być na tyle „nakręcony”, żeby układ pokarmowy mógł odpocząć między posiłkami, a dodatkowo był przygotowany na mniejsze, za to częstsze posiłki. Zakłada się, że 5 posiłków to tzw. norma. Odstępy między posiłkami powinny wynosić 2,5-3 godziny.
  • rygorystyczna lub monotonna dieta
Rygorystyczna dieta to pewnego rodzaju pułapka. Cięcie zbyt dużych ilości kalorii w stosunku do naszego zapotrzebowania może mieć fatalne skutki (zdrowotne i sportowe). Zamiast rezultatu w postaci utraty tkanki tłuszczowej, w tej sytuacji można doprowadzić do osłabienia organizmu a nawet częściowego upośledzenia. Jeśli chodzi natomiast o monotonnie, to po pewnym czasie nasz organizm przyzwyczai się na tyle, że nie będzie żadnego efektu. I tu ukłon w stronę osób, które ćwiczą już dłuższy czas. Przypomnijcie sobie, o ile łatwiej przychodziły efekty wcześniej, a jak trudno jest o zakładany rezultat teraz.
  • brak aktywności fizycznej lub źle dobrany trening
Nie ma i najprawdopodobniej nie będzie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, które ćwiczenie, program lub połączenia treningów są najbardziej skuteczne. Każdy organizm reaguje inaczej, dlatego bardzo ważnym elementem jest dobranie odpowiedniego planu treningowego. Pewne jest to, że im bardziej urozmaicony trening, tym lepszy będzie rezultat. Jest to powiązane z tym, że angażujemy cały czas inne partie mięśni. Warto zadbać również o odpoczynek.
4 grzechy za nami. Co dalej?

  • źle sprecyzowane cele, wygórowane ambicje
Wszystko to, co przychodzi ciężko – w pocie czoła i okupione jest odparzeniami, odciskami i ranami, cieszy dużo bardziej, aniżeli coś, co nie wymaga żadnej pracy. Najprostszym przykładem tego procesu jest walka ze zbędnym tłuszczem. Wiele osób przystępuje do tej bitwy z wygórowanymi oczekiwaniami, licząc, że jutro będzie koniec batalii. A okazuje się, że proces jest rozłożony w czasie. Dobrze jest znaleźć związek przyczynowo-skutkowy. Zakładamy nasz cel X (np. redukcja 8kg przez miesiąc) i cel nie zostanie osiągnięty, bo udało się tylko 3, to warto sprawdzić, czy nie jest zbyt wygórowany. Zamiast cieszyć się z mniejszego sukcesu, jesteśmy sfrustrowani.
  • powrót do złych nawyków żywieniowych
Diety kojarzone są z pewnym wyrzeczeniem, które jest określone granicami czasowymi. Jeśli tak podchodzimy do tematu redukcji tkanki tłuszczowej, to sukcesu nikt nie osiągnie. Kiedyś wrócimy do chorego sposobu odżywiania i tym samym zwiększamy swoją objętość (bo z masą to różnie bywa). Ale jeśli ludzie zrozumieją, że pod pojęciem diety kryje się racjonalne jedzenie, to proces redukcji może trwać dłużej, ale za to będzie skuteczny. Chodzi tu przede wszystkim o konieczność zrozumienia, jakie składniki są niezbędne, które są potrzebne oraz te, które niekoniecznie pozytywnie wpływają na nasz wygląd i samopoczucie.
  • porównywanie swoich osiągnięć z innymi
Pisałem już wcześniej, że reakcja organizmu na stymulację odżywianiem lub/i treningiem jest różna. Jedni efekty mają spektakularne, inni mniejsze. To kwestia indywidualna. Dlatego porównywanie się z kimkolwiek jest bez sensu. Dodatkowo, może prowadzić do utraty motywacji, a nie to mamy na celu. Zatem patrzymy na siebie, mierzymy swoje osiągnięcia, pozostałym kibicujemy i zachęcamy do dalszej pracy.
Redukcja tłuszczu nie jest wcale takim trudnym procesem, jeśli rozumie się pewne zależności. Sylwetkę „tworzy” się w kuchni. To od sposobu odżywiania się zależy najwięcej. Trochę przypomina to chodzenie do szkoły i odrabianie lekcji. Zdobywasz wiedzę, masz ją zastosować w domu. I dwa wyjścia – stosujesz, to masz efekt. Nie stosujesz – brak efektu. Proste, prawda?
































































zrodlo:
http://mojaprzemiana.wordpress.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziekuje za komentarz i zapraszam ponownie. BeSlim

Copyright © 2014 be slim , Blogger