Jak walczyć z zakwasami i mikrourazami?

Dzisiaj obiecany post dla tych ktorzy maja problem z zakwasami i mikrourazami po treningu.




Po uciążliwym treningu przychodzi czas na odpoczynek i regenerację sił. Niestety, po wyczerpujących ćwiczeniach pojawiają się zakwasy, które skutecznie potrafią zniechęcić nawet najbardziej ambitne osoby. Dla osób nie uprawiających regularnie żadnego sportu, nawet lekki wysiłek fizyczny może skończyć się kilkudniowym bólem mięśni. Najbardziej narażeni na zakwasy są jednak wyczynowi sportowcy, którzy wylewają na treningach wiadra potu. Dziś odpowiadamy na ważne pytanie zadawane przez każdą osobę aktywną fizycznie: jak radzić sobie z zakwasami?

Dwie strony “zakwasowego” medalu

Warto zapamiętać, że za bolące mięśnie po treningu nie odpowiada jedynie kwas mlekowy. Głównym winowajcą są przede wszystkim mikrourazy włókien mięśniowych. Kwas mlekowy to uboczny produkt metabolizmu, który tworzy się podczas wysiłku. Jest usuwany w kilka lub kilkanaście godzin po treningu. Za uciążliwy ból, który utrzymuje się nawet do kilku dni po wysiłku odpowiadają mikrouszkodzenia mięśni.

Recepta na regenerację

Większość osób aktywnych fizycznie jest przekonana, że trening tylko wówczas jest skuteczny, gdy następnego dnia odczuwa się jego trud. Tymczasem ból wcale nie oznacza, że ćwiczenia przynoszą zakładany efekty. Wręcz przeciwnie. Zakwasy są oznaką przemęczenia, które jest przeciwieństwem sprawności.

Jak sobie radzić z bolącymi mięśniami?

Istnieje kilka skutecznych sposobów. W pierwszej kolejności należy zapobiegać.
Przed planowanym wysiłkiem trzeba odpowiednio rozgrzać i rozciągnąć mięśnie. Można zrobić to na wiele różnych sposobów, ale najważniejsze, by nie przesadzić. Do najprostszych ćwiczeń należy napinanie i rozluźnianie mięśni.

Po treningu, koniecznie należy poprawić krążenie w bolących miejscach. Najłatwiej zrobić to biorąc na przemian gorący i zimny prysznic. Lepszy dopływ krwi oznacza szybszą regenerację naderwanych włókienek mięśniowych i sprawniejsze pozbywanie się kwasu mlekowego.

Użyteczne są również maści rozgrzewające, które można nabyć bez recepty w aptekach. Poprawiają krążenie i działają przeciwzapalnie.

Idealnie sprawdzi się również masaż, który rozluźni i zregeneruje zmęczone mięśnie.
Picie soku z wiśni - jak wynika z empirycznych doświadczeń i pracy, którą zamieszcza pismo "British Journal of Sports Medicine", sok z wiśni wspomaga proces łagodzenia zakwasów.

Picie piwa - dotyczy wypicia nie więcej niż pół litra piwa, metoda rekomendowana przez wielu zakwaszonych, jednak dość kontrowersyjna ze względu brak dowodów na jej skuteczność


Na mnie tez zbawienie dziala przyjmowanie BCAA



Warto pamiętać, że regularne treningi przyzwyczajają organizm do wysiłku, co sprawia, że zakwasy i mikrouszkodzenia mięśni pojawiają się zdecydowanie rzadziej. 






zrodlo: google.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziekuję za komentarz i zapraszam ponownie. BeSlim

Copyright © 2014 be slim , Blogger